Witam po długiej przerwie!
Nie było mnie długo, ponieważ został mi skonfiskowany aparat przez drugą połówkę na tydzień:), ale to nie znaczy, że nic nie robiłam. Owszem robiłam i będę Wam dawkować te przyjemności. Nie zrobiłam nic nadzwyczajnego takie tam zwykłe przydasie:).
Między innymi zrobiłam sobie zapiśnik, no bo jak to szewc bez butów chodzić ma?
Potrzebowałam go bardzo, bo okazało się, że jest ogrom spraw do zapisania a ja mam już dość karteczek, które wiecznie gdzieś się zapodziewają.
No i mam swój własny notatnik w kolorach wiosny:).





a potem dodałam mu trochę kolorków:)

Pozdrawiam:)
Ps U mnie słońce, deszcz ze śniegiem, słońce, deszcz ze śniegiem,........... i tak w kółko.
-Zielonooka
7 komentarzy:
pięknie wyszedł, ten kwiatek na okładce i kolorki ahhh
Piękny zapiśnik. Kolorki takie radosne, aż czuć wiosnę :)
Śliczny zapiśnik! Taki wiosenny!
Robisz piękne rzeczy :o). Mają swój klimat i styl. Super! Będę tu na pewno często zaglądać.
Pozdrawiam! :o)
Dziękuję, jest mi ogromnie miło (zaczerwieniłam się):))
Pozdrawiam słonecznie:)
jestem, jestem, jestem :) co prawda tak trochę na dziko, ale może kiedyś i mój blog ruszy. Póki co jestem by aktywnie się udzielać na tym blogu :D
Tak jak już pisałam wcześniej-zapiśnik rewelacyjny, jak jego autorka, która zawsze pamięta.
Dziękuję Beatko.
no, no, no Aniu, czekam na Twojego bloga:) i dziękuję:*
Prześlij komentarz