z pracy jaka powstała z lutowego kitu
You make life fun. Spytacie - dlaczego? A no dlatego, że tak ogólnie żółty to nie mój kolor, chociaż ostatnio zaczynam się do niego przekonywać:).
Skrzydła łabędzia kojarzą mi się ze skrzydłami Anioła, dlatego też na scrapie zagościło pióro tego właśnie ptaka. Nie, nie, nie oskubałam żadnego łabędzia te pióro pochodzi z moich zbiorów, w których są jeszcze inne pióra różnych gatunków ptaków przypadkowo zbieranych gdzieś nad zbiornikami, na polanie bądź w lesie - także bez obaw:).
Fotka z letniej sesji zdjęciowej idealnie wpasowała mi się do całości.
No i jak widać pobawiłam się znowu mediami, nawet sypnęłam brokatem, którego się boję:)))
Na koniec przypominam o wyzwaniu, w którym można zdobyć
15$ na zakupy w
sklepie Pixie Dust Paperie, zabawa trwa do końca lutego a szczegóły wyzwania znajdziecie
TU:)
Pozdrawiam :*
-Zielonooka