- "Potrzebuję kartki ślubnej, nie masz jakiejś na zbyciu?" - rzekła sąsiadka. Gotowej nie miałam ale sam pomysł szybko w mej głowie się narodził. Wiedziałam jak ma wyglądać zanim wyszła.
Dosłownie spadła na mnie lawina wyróżnień. Jest ich tak wiele, że aż poczerwieniałam. Bardzo, bardzo, bardzo serdecznie za wszystkie dziękuję. Jest mi ogromnie miło i serce moje się raduje:****.