taaaaaaaa, a nie mówiłam, że kreatywność mojego dziecka nie zna granic? Ostatnio było zagospodarowanie przestrzeni w stołowym a dziś rano w sypialni pojawiły się na ścianie freski:D.
-Kto to zrobił? - pytam
-Ja - odpowiada dumnie Hania
-Hmmmm a po czym można rysować?
-Po kartkach.
-To dlaczego porysowałaś ścianę?
-No nie wiem.
Narysowałam dla Ciebie obrazek.
Jesteś ze mnie dumna? - pyta zadowolona ze swego dzieła Hania
-Nie! Jestem dumna gdy rysujesz po kartkach a nie po ścianie.
I co teraz?
-Noooooo można zmyć - stwierdza Hania
-Nie bardzo można, wiesz? Bo zmyje nam się farba ze ściany:/.
-Aaaaaaaha (zdziwnie).
Zdaniem Autorki na fresku znajdują się gdzieś dwa koty (hmmmm, tylko gdzie one się schowały?? Ktoś je widzi? :/)
Pozdrawiam serdecznie:D
-Zielonooka:D
14 komentarzy:
No są koty ;) Chyba...
No jakby tak przekręcić głowę trochę w lewo, przymrużyć oczy...
Ja od jakiegoś czasu jak syn przynosi mi do pokazania obrazki to podpisuję co na nich jest. Tak na przyszłość, jakby sam zapomniał :)
No ale one są na kartkach...
Oj tam zaraz się nie da :) Wszystko się da :) Narysować się dało to i zniknąć też może...
Piękne dzieło :)
Mamuśka, no oczywiście, że koty widać. :P
;o)))
Ale czad! Proszę nie ograniczać kreatywności dziecka ;)
no dobra ja tez widze te koty;D
fresk zostanie ale mam nadzieje, ze nie bedzie chciala go przedluzyc:D
Ps Mi-ju nie ograniczam:D, ona ma takie pomysly, ze sama sie dzwie skad je bierze:D
No koty oczywiście rewelacyjne!!!!Artystka Ci rośnie;)
Hmmm, a kto po ścianie nie malował? ;) Zdolne dziecię, nie ma co:)
Jak byłam mała, też malowałam mamie po ścianach :D
czerwoną kredką po bialusieńkich ścianach :D Jak mama to zmywała to wychodził różowy :D
prześliczny ten ostatni notes.
Chciałabym się zapytać, co to za śliczny papier w róże i gdzie g można kupić? ;)
baaaa ja tez rysowałam w wieku .... 16 lat przed malowaniem ścian:D
a papier w róże można kupić w Scrap Pasji (jesli dobrze pamietam:)), jest on dostępny w jednym z zestawów (chyba) Papermanii.
ja widzę :)))
ciekawe, co następnie zmaluje mała ;)
:):):) Moje Młode, w świeżo wyremontowanym mieszkaniu ( był zakaz używania pisaków, ołówków, farb na pomalowanych ścianach ) wymalowało swoje dzieła ...czekoladą .....ech szkoda gadac jaka to była później robota
Beatko, ja jestem z Ciebie dumna! I z Hani też!
Ile w niej ufności w Twoja rodzicielską dumę! Cudnie, no!
A koty są jak byk! Jeden ma żółte oczy, a drugi oklapnięte ucho.
Hania to dopiero kreatorka!
Buziaki dla Was obu!
widzę oko :D
Prześlij komentarz